Will Swinton wzrusza utworem „Only One”  Foto: materiały prasowe / Universal Music Polska
materiały prasowe / Universal Music Polska

Will Swinton wzrusza utworem „Only One”

Will Swinton porusza nowym singlem „Only One”. Nowozelandzki artysta umacnia swoją pozycję na alternatywnej scenie

Nowozelandzki Will Swinton coraz mocniej zaznacza swoją obecność na międzynarodowej scenie alternatywnej. Artysta, który niedawno pojawił się u boku mgk podczas koncertów trasy „lost americana”, powraca z nowym singlem zatytułowanym „Only One”. To utwór, który łączy rozbuchaną emocjonalność z gitarowym napięciem i bezsilnością wpisaną w opowieść o miłości stającej się obsesją.

Swinton nie ukrywa, że jego najnowszy materiał wyrasta z intensywnego poszukiwania własnego brzmienia. „Only One” to kolejny krok w kierunku wypracowania stylu, który łączy alternatywny rock z wyraźnie zarysowaną wrażliwością popową i dramatyzmem. Już od pierwszych sekund utwór prowadzi elektryczna gitara, a całość nabiera charakteru muzycznej spowiedzi, w której wokal artysty brzmi jak głos kogoś balansującego między nadzieją a całkowitym poddaniem.

W warstwie tekstowej „Only One” opowiada o emocjonalnym uzależnieniu, potrzebie potwierdzenia i desperackim trwaniu przy relacji, która wymyka się zdrowym granicom. Swinton śpiewa: „Żeby dać mi siłę dalej trwać, powiedz, że jestem jedyną osobą, której pragniesz / Nie musisz mówić tego szczerze, potrzebuję tylko choć kawałka nas”. Te słowa dobrze oddają klimat utworu – napięcie między pragnieniem bliskości a świadomością, że to uczucie może opierać się bardziej na złudzeniu niż na prawdzie. W kulminacyjnych momentach artysta idzie jeszcze dalej, prosząc niemal błagalnie: „Przytul mnie mocno, kochanie, okłamuj mnie, pozwolę ci”.

„Only One” ukazało się w momencie wyjątkowo korzystnym dla kariery Swintona. Niedawno ogłoszono jego występ na Lollapaloozie w Chicago, a wcześniej artysta towarzyszył mgk podczas koncertów w Australii. Szczególnie głośno zrobiło się o jego występie w Auckland, gdzie mgk zaprosił go na scenę, by wspólnie wykonali „papercuts” przed 13-tysięczną publicznością w Spark Arena. Był to nie tylko efektowny moment koncertowy, ale też symboliczny gest – to właśnie mgk przed laty jako pierwszy mocno wsparł rozwijającą się karierę Swintona po przypadkowym spotkaniu w barze w Idaho.

Nowy singiel wpisuje się w serię utworów, które układają się w coraz dojrzalszy obraz artysty. „Only One” jest następcą wydanego w lutym „Better Off” – numeru o bardziej filmowej narracji, w którym bohater mierzy się z decyzją o odpuszczeniu relacji przeciąganej zbyt długo. Wcześniej Swinton zaprezentował także „Find a Way”, utwór pełen rozmachu i przestrzeni, opisywany przez magazyn „1883” jako kompozycja, która „doskonale oddaje wizję eterycznego rocka bazującego na ekscytującym wykonaniu i melodii, której nie sposób wyrzucić z głowy”.

Te trzy single pokazują, że Will Swinton nie tylko szuka swojej tożsamości artystycznej, ale już ją zaczyna konsekwentnie definiować. W jego muzyce słychać chłodne, akustyczne piękno znane z grudniowej EP-ki, ale też większy ciężar emocjonalny i silniejsze nastawienie na stadionową ekspresję. To połączenie sprawia, że jego twórczość ma potencjał wyjść daleko poza ramy lokalnego sukcesu.

Na rosnącą popularność Swintona wpływ miały także inne wydarzenia ostatnich miesięcy. Na początku 2025 roku magazyn „PEOPLE” wskazał go jako jednego z najciekawszych nowych artystów i nazwał „gwiazdą w drodze na szczyt”. Później jego nazwisko pojawiło się szerzej w mediach, gdy Kelly Clarkson wykonała w swoim programie „The Kelly Clarkson Show” cover „Flames” – jednego z bardziej emocjonalnych utworów Swintona. Sama piosenkarka zachęcała widzów, by sięgnęli po jego katalog, podkreślając, że to „najlepszy moment, żeby to zmienić”.

Artysta nie zwalnia tempa także na scenie. W maju ubiegłego roku po występie przed Mylesem Smithem w Auckland został ponownie zaproszony do wspólnego wykonania „Stargazing”, a pod koniec roku, odpowiadając na prośby fanów, przygotował nową odsłonę „Daydream” w wersji „stripped” – oszczędnej, opartej głównie na gitarze i wyeksponowanym wokalu. W 2026 roku rozpoczął od występów podczas Australian Open, a niedawno udostępnił również poruszający koncertowy cover „I Still Haven’t Found What I’m Looking For” zespołu U2.

Will Swinton zyskuje dziś status jednego z najbardziej obiecujących głosów młodej alternatywy. „Only One” potwierdza, że jego największą siłą pozostaje umiejętność łączenia emocjonalnej szczerości z wyrazistą, nowoczesną formą rockowej ekspresji. Jeśli dotychczasowe tempo rozwoju artysty się utrzyma, o Nowozelandczyku będzie jeszcze głośno – i to nie tylko na Antypodach.

Chętnie stworzymy dla Was więcej podobnych artykułów! Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.