U2 z nową EP-ką „Easter Lily” o stracie, nadziei i odnowie  Foto: materiały prasowe / Universal Music Polska
materiały prasowe / Universal Music Polska

U2 z nową EP-ką „Easter Lily” o stracie, nadziei i odnowie

U2 powraca z kolejnym rozdziałem przedpremierowych odsłon – EP-ka Easter Lily trafia do sieci jako intymny, wręcz sakralny kontrapunkt do poprzedniego, politycznego Days of Ash. Irlandczycy, którzy od dekad mieszają wielkie rockowe gesty z osobistymi wyznaniami, tym razem schodzą głębiej w prywatność: tu nie tyle demokracja i chaos medialny, ile przyjaźń, strata, nadzieja i odrodzenie.

Easter Lily to sześć krótkich, mocno nacechowanych emocjonalnie opowieści. Już sam fakt, że główny wokal w „Song for Hal” powierzono The Edge’owi, sygnalizuje zmianę perspektywy. To lament wyciosany w lockdownowych dniach pandemii – hołd dla przyjaciela zespołu, kompozytora Hala Willnera, który odszedł niemal sześć lat temu. Utwór ma prywatny wymiar i brzmi jak rozmowa z pamięcią: nie teatralne wyciąganie wniosków, lecz cichy, szczery żal.

„In a Life” to z kolei hymn przyjaźni — ciepły, bliski, przypominający, że fundamentem U2 od zawsze są więzi między ludźmi. „Scars” opowiada o wsparciu i akceptacji, z pewnym przewrotnym akcentem, który sprawia, że blizny nie brzmią tu jedynie jak oznaka bólu, lecz także dowód przebytej drogi. „Resurrection Song” rozwija motyw pielgrzymki — podróży w nieznane, którą podejmujemy z najbliższymi, a „Easter Parade” przybiera niemal nabożny charakter: celebracja odrodzenia, rytuału i nowego życia, które w sezonie wiosennym nabiera symbolicznej mocy.

Najbardziej poruszającym akcentem jest „COEXIST (I Will Bless The Lord At All Times?)”, kołysanka dla rodziców dzieci dotkniętych wojną. Ten utwór został wzbogacony pejzażem dźwiękowym autorstwa Briana Eno – współpracownika, który od lat pomaga U2 kreować przestrzeń brzmieniową między sacrum a eksperymentem. Efekt: łagodna, ale dojmująca narracja, która zmusza do zatrzymania i refleksji.

EP-ka towarzyszy też wizualne wsparcie — do wszystkich utworów powstały lyric videos udostępnione na YouTube, dzięki czemu fani mogą od razu zanurzyć się w słowach i atmosfera nagrań.

Bono w liście do fanów zdradza więcej niż suchą deklarację o nowej muzyce. Pisze o pracy w studiu nad „głośnym, nieokiełznanym, ‚nieprzyzwoicie kolorowym’ albumem, który ma wybrzmieć NA SCENIE… bo tam właśnie żyje U2”. To przypomnienie, że grupa myśli o płycie przede wszystkim jako o materiale scenicznym — o rocku jako akcie oporu wobec medialnego chaosu. W przesłaniu pojawiają się też pytania: czy relacje wytrzymają ten ciężki czas?

Czy wiara i rytuały mogą być lekarstwem w świecie zdominowanym przez algorytmy? Bono nie boi się odwołać do inspiracji — tytułowy ukłon do Patti Smith i jej albumu Easter z 1978 roku jest czytelnym sygnałem artystycznego dialogu i pokrewieństwa duchowego.

Easter Lily to nie tylko muzyka — to też wydawnictwo okołomuzyczne. Zespół wypuszcza specjalne cyfrowe wydanie e-zinu Propaganda zatytułowane U2 – Propaganda – Easter Lily. To materiał złożony z głosów wszystkich członków grupy: komentarze The Edge’a do piosenek, refleksje Adama Claytona o sztuce i drodze do uzdrowienia, rozmowa Bono z franciszkaninem Richardem Rohrem oraz intymne zdjęcia ze studia autorstwa Larry’ego Mullena Jr. W magazynie znalazły się też teksty piosenek, portret producenta Jacknife’a Lee i wspomnienie Hala Willnera napisane przez Gavina Fridaya. Propaganda wraca więc do korzeni: zrodzona 40 lat temu jako fanowski fanzin, dziś funkcjonuje jako rozmowa między zespołem a publicznością — DIY w nowym, cyfrowym opakowaniu.

Kontekst wydawniczy ma znaczenie. Easter Lily wychodzi miesiąc po Days of Ash — to kolejny „odrębny zbiór utworów”, które U2 udostępniają przed pełnym albumem. To strategia, która pozwala zespołowi na elastyczne dzielenie się muzyką i opowiadanie rozdziałami większej historii. I choć Bono obiecuje, że z czasem U2 przypomni światu o sobie „z odpowiednią oprawą i rozmachem”, to właśnie te mniejsze, intymne wydawnictwa pokazują, że nawet światowe stadium-ikonografie zespołu wciąż potrafią mówić językiem bliskim słuchaczowi.

Easter Lily nie jest płytą-rewolucją — to raczej zbiór osobistych pocztówek, które mają szansę rezonować długo po ostatnim akordzie. W świecie, w którym U2 nadal stawia na rock’n’roll jako akt oporu, ta EP-ka przypomina, że największą siłą zespołu pozostaje umiejętność łączenia polityki, duchowości i przyjaźni w jednym, nieoczywistym brzmieniowym geście. Czekamy więc na pełny album — ale póki co Easter Lily daje wystarczająco dużo światła, by w nim odnaleźć nadzieję i drogę do odnowy.

Tracklista Easter Lily:

  1. Song for Hal
  2. In a Life
  3. Scars
  4. Resurrection Song
  5. Easter Parade
  6. COEXIST (I Will Bless The Lord At All Times?) – ft. a new soundscape by Brian Eno

Lyric videos dostępne na oficjalnym kanale U2; e-zin Propaganda – U2 – Propaganda – Easter Lily można przeczytać online.

Chętnie stworzymy dla Was więcej podobnych artykułów! Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.