Silna i niezależna (do czasu) flowerovlove w nowym singlu „Casual Lady”
Silna i niezależna (do czasu) — flowerovlove z nowym singlem “Casual Lady”
flowerovlove wraca z kolejnym rozdziałem swojej opowieści o dorastaniu, miłości i przebijaniu się przez maski niezależności. Jej najnowszy singiel “Casual Lady”, opublikowany pod koniec lutego 2026, to błyskotliwy, retrofuturystyczny numer na wskroś popowy, który jednocześnie bawi i gryzie — jak najlepsze piosenki o tym, że twarde postanowienia pękają, gdy wkracza prawdziwe uczucie.
Utwór otwiera nastrojowe i zdecydowane intro, w które wplata się głos Madeline Argy — brytyjskiej internetowej gwiazdy i przyjaciółki artystki. Ten zabieg nadaje “Casual Lady” właściwej teatralności już od pierwszych sekund: słuchacz zostaje wciągnięty w klimat intymnego wyznania, które pod spodem skrywa ironiczny dystans. Melodia i produkcja przywodzą na myśl estetykę popu z okolic 2014 roku — zgrane hooki, gęste warstwy syntów i rytmiczny groove — ale całość brzmi świeżo dzięki współczesnemu szlifowi i charakterystycznej barwie głosu flowerovlove.
Autorkami i autorami piosenki są sama wokalistka oraz uznani twórcy: Justin Tranter, Russell Chell, Skyler Stonestreet i Ryland Blackinton. Produkcyjnie za utwór odpowiadają Tranter, Chell i Blackinton — trio, które umiejętnie łączy popowy błysk z alternatywną surowością, pozostawiając dużo miejsca na ekspresję wokalną. Dzięki temu “Casual Lady” balansuje między pewnym siebie manifestem a wyraźnym rumieńcem zawstydzenia, które pojawia się, gdy bohaterka rzeczywiście zakochuje się na serio.
Singiel wpisuje się w imponującą fazę kariery flowerovlove. 12 kwietnia artystka zadebiutuje na festiwalu Coachella — występ, który może okazać się kamieniem milowym w jej drodze do większej międzynarodowej widoczności. W planach ma też występy na nowojorskim The Governors Ball oraz hiszpańskim Benicàssim Festivalu. To logiczne rozszerzenie trasy po ostatnich sukcesach na scenie festiwalowej: w minionych latach pojawiała się m.in. na Glastonbury, Camp Bestival, Primavera Sound oraz Reading & Leeds, a w 2025 roku supportowała Olivię Rodrigo w londyńskim Hyde Parku, wspierała Khalida podczas Washington State Fair oraz koncertowała po Ameryce Północnej u boku Haim i Halsey.
Krytycy już zwrócili na nią uwagę: występ na Lollapaloozie redakcja Rolling Stone’a opisała jako “bardzo kolorowy koncert, dosłownie”, a Atwood Magazine podkreśliło, że “flowerovlove skradła show i to nie raz, ale dwa razy — swoimi występami na scenie Bud Light i w Toyota Music Den. Naprawdę starała się nawiązać głębszą więź ze słuchaczami”. To dowód, że jej sceniczna charyzma idzie w parze z jakością studyjnych nagrań.
W liczbach wygląda to równie obiecująco: ponad 123 miliony streamów na całym świecie, nagroda Music Week Women In Music i nominacja do MOBO — to nie są już tylko sukcesy „w mediach społecznościowych”, lecz realne osiągnięcia przemysłu muzycznego. Nie bez znaczenia jest też uznanie od koleżanek po fachu — SZA nazwała ubiegłoroczny singiel “BOYS” “cholernie mocnym”. Wizerunkowo flowerovlove rozszerza swoje pole działania — ostatnio podjęła współpracę z Louis Vuitton przy projekcie LV Style Diary, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu marki jej estetyką.
Czego można spodziewać się po “Casual Lady” na żywo? Biorąc pod uwagę poprzednie występy, najpewniej szczerego zaangażowania i chęci budowania kontaktu z publicznością — od dużych festiwalowych scen po bardziej kameralne sety, gdzie emocje piosenki będą jeszcze bardziej namacalne. “Casual Lady” ma wszystkie atuty, by stać się hymnem sezonu — piosenką, którą fani będą nucić jeszcze długo po zejściu ze sceny.
Podsumowując: flowerovlove konsekwentnie zamienia ciekawość branży i wspomniane już festiwalowe triumfy na coraz większą rozpoznawalność. “Casual Lady” to kolejny krok w tej podróży — kawałek, który łączy chwytliwy pop z intymnym opowiadaniem o słabości wobec miłości. Jeśli artystka utrzyma kurs, nadchodzące miesiące mogą przynieść jej jeszcze większe sceny i nowe muzyczne wyzwania.










