NAV i Young Thug łączą siły w kawałku „Trimski”  Foto: materiały prasowe / Universal Music Polska
materiały prasowe / Universal Music Polska

NAV i Young Thug łączą siły w kawałku „Trimski”

NAV i Young Thug ponownie razem — “Trimski” to hołd dla Atlanty i Toronto

Po niemal sześciu latach od kultowego albumu Emergency Tsunami (2020) NAV i Young Thug wracają ze wspólnym numerem. “Trimski” to kolejny rozdział w trwającej od lat muzycznej relacji dwóch artystów, którzy od początku kariery wykazywali wzajemne wsparcie. Young Thug był jednym z pierwszych, którzy publicznie postawili na kanadyjskiego MC. Efekt? Podpisane wspólnie etapy kariery i kilka wcześniejszych kolaboracji — m.in. “Boy Back”, “Spend It”, “No Debate” oraz singiel “Repercussions” z Emergency Tsunami.

Za brzmienie “Trimski” odpowiada ekipa producencka Ty Gotem, Elementry, Rel oraz Rodrigo Barahona, a współautorstwo kompozycji przypisane jest Frostowi. Już te nazwiska sugerują, że dostajemy mieszankę nowoczesnego trapu z melodycznymi, przestrzennymi wstawkami. Producentów znających zarówno surową szkołę Atlanty, jak i chłodniejszy, bardziej przemyślany finisz charakterystyczny dla kanadyjskiego rapu NAV-a.

“Trimski” — co to właściwie znaczy?

Tytuł numeru to zręczna gra językowa: z jednej strony odwołanie do atlantyckiego slangu „trim”, z drugiej — nawiązanie do torontońskiej maniery dopinania wyrazów poprzez dodanie końcówki “-ski”. W wydaniu NAV-a „Trimski” to stan bycia „przesadnie dopieszczonym”, totalnie dopracowanym — zarówno w warstwie estetycznej, jak i w podejściu do brzmienia. To tez ukłon w stronę kulturowego skrzyżowania Atlanty i Toronto, które od lat wzajemnie się przenikają w świecie hip-hopu.

Brzmienie i atmosfera

Choć oficjalne interpretacje gatunkowe można pozostawić krytykom, już na pierwszy rzut ucha słychać, że “Trimski” balansuje między miękką melodią a trapowym rytmem. NAV wnosi swój chłodny, zdystansowany wokal — zawsze skłonny do autotune’owych barw i precyzyjnej frazy — podczas gdy Young Thug dodaje charakterystycznej nieprzewidywalności: wariacje w tonie, ad-liby i rytmiczne przegięcia, które potrafią rozbić każdą konwencję. Produkcja z kolei buduje przestrzeń — bębny uderzają z niskim drive’em, a syntezatory i detale tworzą efekt „polerki”, o którym mówi tytuł.

Dlaczego to ważne?

Po pierwsze dlatego, że to powrót dwóch artystów, których współpraca ma własną historię i wpływ na kariery — Young Thug był jednym z pierwszych znaczących sprzymierzeńców NAV-a, a ich wspólne numery często podkreślały wzajemne zrozumienie estetyk. Po drugie “Trimski” pojawia się w momencie, gdy NAV dysponuje już potężnym katalogiem i statystykami: od czasu podpisania z XO w 2016 r. kanadyjski artysta zgromadził ponad 11 mld streamów, sprzedał około 11 mln płyt i ma na koncie kilka singli i albumów, które uplasowały się na szczytach amerykańskich list — między innymi krążki Bad Habits i Good Intentions debiutowały na 1. miejscu Billboard 200, a Demons Protected By Angels (2022) sięgnął po pierwsze miejsce w kategoriach R&B/Hip-Hop i Rap, będąc jednocześnie jego trzecim numerem jeden i piątym z rzędu albumem w Top 10 w USA. To przypomina, że każda współpraca NAV-a ma znaczenie komercyjne i estetyczne.

Young Thug — głos Atlanty

Young Thug od lat pozostaje jednym z najważniejszych głosów sceny atlantańskiej i współczesnego trapu. Jego wpływ na młodszych artystów, swoboda w grze z melodyką i rytmem oraz gotowość do łamania konwencji sprawiają, że obecność Thuga na każdym featuringu natychmiast podnosi temat i napięcie utworu. W połączeniu z bardziej zdystansowanym, chłodnym stylem NAV-a otrzymujemy duet kontrastów, który z reguły przekłada się na przyciągający uwagę efekt.

Co dalej?

“Trimski” może być zapowiedzią dalszych działań — kolejnych singli, remiksów czy nawet głębszej współpracy. Dla fanów to także przypomnienie, że muzyczne mosty między Atlantą a Toronto wciąż są żywe i owocne. W czasach, kiedy granice stylów i scen zacierają się szybciej niż kiedykolwiek. Taki numer pokazuje, że ikoniczne duety potrafią wciąż dostarczać świeżych pomysłów.

Na koniec: “Trimski” to nie tylko kolejny track w katalogu obu artystów — to krótkie, błyskotliwe spotkanie gatunków, stylów i dialektów hip-hopu, które jednocześnie szanuje korzenie i podkręca scenę nowoczesnego trapu. Czekamy na więcej.

Chętnie stworzymy dla Was więcej podobnych artykułów! Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.