pią27mar17:00pią19:00Spektakl Dobry Wieczór Kawalerski - 27.03.2026 Warszawa

Szczegóły

Dobry Wieczór Kawalerski czyli na drugą nóżkę — brzmi jak tytuł singla, który wpada w ucho i zostaje na długo. I taki też jest ten spektakl: teatralny set, który raz podkręca tempo, raz zmyślnie zwalnia, by znów uderzyć refrenem śmiechu. Twórcy wzięli na warsztat jedno z najbardziej uniwersalnych rytuałów męskiego świata — kawalerski wieczór — i przerobili je na dynamiczny, błyskotliwy performance, który trzyma widza w rytmie od pierwszej do ostatniej minuty.

To, co przykuwa uwagę od pierwszych taktów, to konsekwentne trzymanie wysokiego tempa. Spektakl nie rozkłada akordów na długość, nie daje publiczności czasu na znudzenie — zamiast tego gra z nią w językowe riffy, słowne improwizacje i sceniczne crescendo. Dwa akty dzieła zostały ułożone jak dwa płynnie połączone utwory: każdy ma swój motyw przewodni, dynamikę i kulminację, ale łączy je wspólny groove — humorem naznaczony, lekko przewrotny i szczery.

W centrum tej teatralnej jam session stoją bohaterowie, których życiowe doświadczenia z kobietami i związkami tworzą kontrapunktowe motywy. To nie jest prosty kabaret o żartach z panów; to raczej inscenizacja różnych perspektyw, zderzenie narracji o miłości, rozczarowaniu, nadziejach i lękach. Gdy przed ślubem jednego z nich spotykają się odmienne punkty widzenia — odbija się to jak echa w sali prób: czasem w formie riposty, czasem jako melancholijna fraza. I choć spektakl przede wszystkim bawi, nie boi się też wprowadzić krótkiej zadumy — kilku taktownych pauz, które pozwalają publiczności poczuć, że za śmiechem kryją się poważniejsze nuty.

Język przedstawienia operuje słowem jak instrumentem — dowcipne dialogi, cięte riposty, a także sceniczne sytuacje konstruowane są z rytmem perkusji i melodyką popkulturowych odniesień. Reżyseria Piotra Nowaka sprawia, że każdy gest ma swoje tempo, każda scena posiada swoją barwę i intensywność. To inscenizacja, która przypomina koncert: są w niej solówki (monologi), dialogowe duety (jak instrumentalne konwersacje) i cała sekcja rytmiczna — dialogi grupowe, które pchają akcję do przodu.

Autor scenariusza, Dorota Truskolaska Alibert, napisała tekst, który łączy lekkość formy z ostrością obserwacji. Jej pióro buduje postaci przekonujące, których życiowe historie nie są jednowymiarowe — nawet wtedy, gdy śmiejemy się z ich przywar. Dzięki temu widzowie mogą śmiać się i współodczuwać jednocześnie, a to rzadkie osiągnięcie: rozbawić i poruszyć na jednej scenie.

Wizualnie spektakl jawi się niczym klubowy show: szybkie zmiany scenografii, energetyczne oświetlenie, momenty choreograficzne i przemyślana praca dźwięku. Choć nie jest to musical per se, muzyka — zarówno podkłady, jak i rytm rozmowy — stanowi integralną część doświadczenia. Dźwięk i światło podkreślają atmosferę poszczególnych scen: od sielankowego prelude’u, przez imprezowy beat, po liryczne zakończenie. Wszystko to podane z wyczuciem i humorem, który nie przeradza się w tani gag.

Publiczność wychodzi ze spektaklu w dobrym nastroju — to produkcja, która działa jak skuteczny antydepresant. Relaksuje, odświeża i dodaje energii. Na sali często słychać spontaniczne reakcje, salwy śmiechu i porozumiewawcze spojrzenia między widzami — oznaka, że udało się osiągnąć prawdziwy kontakt. To sztuka, która zaprasza do wspólnego przeżywania i przynosi ulgę: śmiech jako katharsis.

Kontekst społeczny tej produkcji jest także interesujący. W dobie zmieniających się ról i oczekiwań wobec relacji damsko-męskich, spektakl pełni funkcję lustra. Pokazuje, jak tradycja i nowoczesność stykają się na przestrzeni jednego wieczoru — kawalerskiego, który kiedyś był prostym rytuałem, dziś staje się polem do reinterpretacji naszych zachowań i postaw. Twórcy wykorzystują ten punkt styku, by bawić się stereotypami, ale i je podważać, zostawiając widza z pytaniem: co tak naprawdę kryje się za maską „ostatniej nocy wolności”?

Dla miłośników teatralnych premier to także gratka pod względem formy. Reżyseria, scenografia i gra aktorska pracują tu w idealnym tempie — bez zbędnych przestojów, z wyczuciem dramaturgicznym i teatralnym rzemiosłem. To spektakl, który łatwo polecić jako formę rozrywki w stylu „dobrego setu” — energetycznego, spójnego i zostawiającego publiczność z szerokim uśmiechem.

Reżyseria: Piotr Nowak
Scenariusz: Dorota Truskolaska Alibert

Spektakl odbywa się o dwóch godzinach: 18:00 i 20:50.

Jeśli szukacie wieczoru pełnego humoru, błyskotliwych dialogów i teatralnej finezji serwowanej w szybkim tempie — Dobry Wieczór Kawalerski czyli na drugą nóżkę to pozycja obowiązkowa. Przyjdźcie gotowi na salwy śmiechu, nieprzewidywalne zwroty akcji i momenty, które sprawią, że dawno niewidziane „na drugi dzień” opowieści wrócą do domu razem z Wami.

more

Termin

27/03/2026 17:00 - 19:00

Location

Radio Wrocław

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.