wt21kwi17:00wt19:00Kiki Rockwell • Warszawa

Szczegóły
Kiki Rockwell: baśniarka nowych czasów, która zamienia mity w elektryczne zaklęcia W czasach, gdy pop często zdaje się produktem taśmowego przepisu na przebój, pojawia się artystka, która zamiast iść na kompromis
Szczegóły
Kiki Rockwell: baśniarka nowych czasów, która zamienia mity w elektryczne zaklęcia
W czasach, gdy pop często zdaje się produktem taśmowego przepisu na przebój, pojawia się artystka, która zamiast iść na kompromis — tka. Kiki Rockwell, artystka urodzona w San Francisco, wychowana między Niemcami a Nową Zelandią, zajmuje się opowiadaniem historii. Nie tymi, które już znamy; jej opowieści to mroczne baśnie, przerzucające mosty między mitologią a współczesnością, między queerową intymnością a groźbą zapomnienia. Do 2026 roku jej artystyczna wizja stała się synonimem współczesnego, teatralnego popu — brudnego, pięknego, hybrydalnego i bezwzględnie szczerego.
Między kontynentami — między kulturami
Biografia Rockwell działa jak mapa wpływów: San Francisco — miasto kontrkultur i wolności, Niemcy — miejsce szorstkiej elektroniki i gotyckiej estetyki, oraz Nowa Zelandia — przestrzeń natury i folku. To połączenie daje się słyszeć w jej muzyce: melancholijne, „zwiewne” smyki spotykają się z chłodnymi syntezatorami, a rytuałowy puls bębnów przypomina pierwotne obrzędy. Kiki nie jest tylko autorką melodii — ona je produkuje, aranżuje i rzeźbi, jak ktoś, kto buduje własne uniwersum dźwiękowe od fundamentów.
Dźwięk jako rytuał
W jej kompozycjach widać konsekwencję i pomysłowość producentki. Eteryczne smyczki unoszą melodie niczym mgłę, lecz pod spodem tli się mroczna elektronika: analogowe syntezatory o ciężkim, niemal sakralnym brzmieniu. Rytuałowe bębny nadają całości pierwotnego rytmu, by nagle ustąpić miejsca warstwom wokalnym — u Kiki prowadzone niemal „monastycznie”: wielowarstwowe harmonie, powtarzalne frazy, intonacje, które zahaczają o śpiew liturgiczny i pieśń przy ognisku jednocześnie. Takie połączenie instrumentarium i technik produkcyjnych sprawia, że jej utwory żyją własnym życiem — są jednocześnie spektaklem i modlitwą.
Baśniarka z nożem w ręku — teksty, które ranią
Choć warstwa muzyczna przykuwa uwagę, to teksty Kiki tną jak brzytwa. Artystka określa siebie przede wszystkim mianem baśniarki; jej narracje splatają wątki queerowej miłości z legendami o czarownicach, syrenach, kelpiach i wróżkach. Te mityczne postaci nie są tu ornamentem — stają się lustrem, w którym odbijają się doświadczenia współczesnych kobiet: przemoc, wymazanie z historii, siła odzyskiwania głosu. Kiki potrafi jednym wersie sprowadzić czytelnika na brzeg oceanu, by w następnym uderzyć w serce kwestii tożsamości, pamięci i oporu.
Wielogatunkowa odwaga
Artystka nie boi się łączyć gatunków. W jej pracy spotykają się elementy darkwave, art-pop, neofolku i elektroniki eksperymentalnej. Taka hybrydyzacja nie jest efektem mody, lecz świadomą strategią narracyjną: każdy gatunek wnosi inny kolor do obrazu — smyczki dodają melancholii, syntezatory budują napięcie, a rytuałowe perkusje nadają dramatyzmu. Efekt końcowy to brzmienie, które trudno zaszufladkować — i to jest jego siła.
Wideo jako mitografia
Nieodłącznym elementem sukcesu Kiki są jej teledyski — kręcone z rozmachem, o kinowej estetyce i wyraźnej estetyce fantasy. To wizualne opowieści, w których kostiumy, scenografia i symbolika pracują na równi z muzyką. Dzięki nim powstała lojalna, szybko rosnąca baza fanów, której trzon stanowią osoby poszukujące w muzyce czegoś więcej niż tylko melodii do poćwiczenia zestawu tanecznych kroków. To społeczność, która celebruje opowieści o inności, emancypacji i magii codzienności.
Scena — rytuał w praktyce
Jej występy na żywo to doświadczenia intymne i teatralne jednocześnie. Kiki konstruuje show, w którym każdy element — od oświetlenia, przez stroje, po ułożenie wokalnych warstw — jest zaprojektowany, by przenieść publiczność do świata przedstawionego w piosenkach. Jej technika wielogłosów na żywo przypomina modlitwę odmawianą w chórze: jest skupiona, intensywna, zdyscyplinowana, a zarazem przejmująca. To muzyka, która domaga się uwagi i zostawia słuchacza z poczuciem przejścia przez coś ceremoniałowego.
Ruch online i społeczność
W erze social media Kiki wykorzystała wszystkie dostępne narzędzia, by zbudować narracyjną spójność pomiędzy muzyką a obrazem. Klipy, krótkie formy wideo, posty wizualne i autentyczna komunikacja z fanami sprawiły, że jej przekaz nie zatrzymał się na płycie — rozszerzył się w stronę fandomu, sztuk wizualnych i performance’u. Co ważne, to fandom zbudowany nie wokół celebryckiej osobowości, lecz wokół opowieści — ludzi, którzy odnajdują w jej tekstach własne historie.
Współpraca i wsparcie sceniczne
Na trasie Kiki często występuje z młodszymi, interesującymi projektami, które dopełniają jej estetykę. Jednym z towarzyszących jej muzyków/supportów jest Finnegan Tuinn — artysta, którego subtelna wrażliwość i alternatywne brzmienia doskonale wkomponowują się w klimat koncertów Rockwell. W kontekście występów live warto podkreślić, że Kiki sama pisze i produkuje wszystkie swoje utwory — to rzadkość wśród współczesnych twórców, a przekłada się na spójność artystycznej wizji.
Kalendarium: Support: Finnegan Tuinn; Oficjalne kanały sprzedaży: fource.pl (https://fource.pl/pl/events/kiki-rockwell-26), eBilet (https://sklep.ebilet.pl/adwv/254453378946433336), Ticketmaster Polska (https://www.ticketmaster.pl/event/982246195). Dokładną czasówkę (timetable) organizatorzy podadzą w tygodniu, w którym odbędzie się wydarzenie.
Dlaczego warto słuchać Kiki Rockwell w 2026 roku?
Bo to artystka, która potrafi zamienić archaiczne narracje w narzędzia analizy współczesności. Jej piosenki nie są jednorazowymi hitami — to opowieści, które dojrzewają przy każdym kolejnym odsłuchu. W epoce, gdy muzyka często ma za zadanie natychmiastową konsumpcję, Kiki proponuje rytuał — zaprasza do wspólnego śpiewu przy ognisku własnych lęków, triumfów i tęsknot. Jej siła leży w połączeniu surowości i subtelności: potrafi być brutalnie szczera i delikatnie mistyczna w tym samym czasie.
Jeśli jeszcze nie znasz jej świata — zanurz się. Zacznij od teledysków, pozwól, by opowieści o syrenach i kelpiach stały się lustrem, w którym zobaczysz własne odbicie. I jeśli dane ci będzie zobaczyć ją na żywo — przygotuj się na seans. Bo Kiki Rockwell nie tylko śpiewa; ona celebruje pamięć, odzyskuje głosy i robi to z artystyczną pewnością, która w 2026 roku brzmi nie tylko aktualnie, ale i koniecznie.
more
Termin
21/04/2026 17:00 - 19:00
Location
NIEBO








![Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto: Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto:](https://afterwork.art/wp-content/uploads/2026/01/6m1Cyv-150x150.jpg)

