Najnowszy studyjny album T.Love – „Orajt” już dostępny
Po czterech dekadach na scenie Muniek Staszczyk i jego T.Love nie zamierzają zwalniać. „Orajt” – najnowszy studyjny album zespołu – trafił właśnie do słuchaczy i przypomina, że rock’n’roll może być dziś zarówno zadziornym gestem sprzeciwu, jak i czułym wspomnieniem o lepszych dniach.
To płyta gitarowa, neo‑rockandrollowa w każdym calu: gęste riffy, surowa rytmika i momenty pełne nostalgii. Jednocześnie „Orajt” nie jest ucieczką w sentyment – to świadoma, energetyczna odpowiedź na czasy przesycone lękiem, dezinformacją i politycznymi napięciami. Jak podsumowuje Muniek: „Nie martwcie się, będzie Orajt!” – slogan prosty, a zarazem konieczny, nawołujący do zdrowego dystansu, krytycznego myślenia i utrzymania dialogu.
Co słychać na płycie?
Album składa się z 12 utworów plus bonustrack. Wśród nich już znane z singli numery, które razem budują jego wielobarwny charakter. „Mimo wszystko” z gościnnym udziałem Sarsy to przewrotny, lekki hymn z radiowym potencjałem (radiową wersję wyprodukował Paweł Smakulski). Tytułowy „Orajt” pełni rolę manifestu – rockowego, zbiorowego „spoko”, które ma siłę sprostać chaosowi. „Buty” bawią się nonszalancją miejskiego stylu, „Księżyc nad Rakowcem” pokazuje melancholijny, refleksyjny wymiar, a „Piąteczek” to eksplozja energii, autorstwa Macieja „Magilli” Majchrzaka i Jacka „Perkoza” Perkowskiego. Ostatni singiel przed premierą, „Najpiękniejsze” z WalusiemKraksaKryzys, łączy rockową intensywność z emocjonalnym, pokoleniowym dialogiem.
Kto stoi za dźwiękiem?
Autorem większości kompozycji jest Jacek „Perkoz” Perkowski – to jego dłonie i pomysły kierują muzycznym szkieletem płyty. Produkcję muzyczną prowadził również Perkowski, z wyjątkiem „Piąteczek”, który wyprodukował Maciej Majchrzak. Za brzmieniem całości stoi rozpoznawalna ręka Piotra „Emade” Waglewskiego (mix), a mastering powierzono Marcinowi Szwajcerowi. Kierownictwo artystyczne – oczywiście Muniek Staszczyk. Taki zespół twórców gwarantuje, że „Orajt” brzmi świeżo, ale i konsekwentnie w linii T.Love.
Nie tylko płyta – Muniek bez okularów
Równolegle z premierą płyty ukazuje się książka Muńka, w której lider zespołu odsłania prywatne strony: rodzinę, miłość, wiarę i błędy. W zapowiedziach wygląda na intymną rozmowę – uderzającą szczerością szczególnie od osoby, która od dekad stoi w centrum polskiej sceny rockowej.
Trasa „Orajt 2026”
T.Love rusza w trasę, by zaprezentować materiał na żywo – nie zabraknie klubowej bliskości i koncertowej dawki gitarowego ciosu. Oto terminy podane przez zespół:
- 27.03 – Wrocław | Stary Klasztor
- 28.03 – Zabrze | CK Wiatrak
- 29.03 – Kraków | Studio
- 09.04 – Toruń | Od Nowa
- 10.04 – Bydgoszcz | MCK
- 11.04 – Gomunice | Bogart
- 24.04 – Gdańsk | B90
- 17.09 – Elbląg | Pub Beczka
- 23.10 – Rzeszów | Pod Palmą
- 28.11 – Warszawa | Stodoła
Organizatorem trasy i managementem artystycznym jest ART2 Music.
„Orajt” to w praktyce album, który łączy stare rockowe instynkty z wrażliwością na współczesność. Jest tu bunt i ironia, ale też empatia i nadzieja – esencja T.Love w wersji XXI wieku. Dla fanów to nowy zbiór piosenek do śpiewania na koncertach, a dla słuchaczy szukających muzyki, która mówi o świecie tu i teraz – obowiązkowa pozycja.










