Metallica powtórzy No Repeat Weekends na koncertach w Sphere
Metallica zabiera fanów na kolejną kosmiczną przejażdżkę — jesienna rezydencja w Sphere będzie No Repeat Weekends
Po miesiącach przecieków i spekulacji jest oficjalnie: Metallica wyrusza na kolejną przygodę koncertową — tym razem w zaawansowanej technologicznie kopule Sphere w Las Vegas. Legenda thrash metalu zagra serię ośmiu koncertów w październiku 2026 (1 i 3, 15 i 17, 22 i 24 oraz 29 i 31 października), podtrzymując jedną z najbardziej elektryzujących tradycji ostatnich lat — No Repeat Weekends. Oznacza to, że między dwoma wieczorami weekendu (czwartek i sobota) nie znajdzie się żaden powtarzający się utwór — dla kolekcjonerów koncertowych emocji zapowiedź klasy A.
Sphere jako scena nowej ery
To nie będzie zwykła rezydencja. Sphere to technologiczna bestia — ekran LED o najwyższej światowej rozdzielczości otulający publiczność, Sphere Immersive Sound gwarantujący precyzyjny, krystaliczny dźwięk dla każdego miejsca oraz wielozmysłowe efekty 4D. Dla Metalliki, która od lat eksperymentuje z formą koncertu (od klubowych występów, przez 360-stopniowy Snake Pit, po stadionowe eksplozje), Sphere otwiera nowe pole do opowiadania muzycznych historii.
Jak zauważył Lars Ulrich, „Około 12 sekund po premierze koncertu Sphere z U2 w 2023 roku, pomyślałem: ‘Musimy to zrobić, to zupełnie nieznany teren!’. Ta rezydencja daje nam kolejną szansę na odświeżenie sposobu interakcji z naszymi fanami na żywo. Jesteśmy niesamowicie podekscytowani, że możemy podzielić się tym ze światem za sześć miesięcy i że możemy wznieść się na wyższy poziom!”
No Repeat Weekends — co to znaczy dla fanów?
No Repeat Weekends zadebiutowało przy okazji trasy M72 World Tour w 2023 roku i szybko stało się jednym z najbardziej pożądanych live’owych doświadczeń. To nie tylko chwyt marketingowy — to wyzwanie artystyczne: dwa różne sety w ciągu jednego weekendu, bez powtórek, to feeria hitów, deep cutów i unikalnych momentów, których nie usłyszy się nigdzie indziej. Dla kolekcjonerów bootlegów i fanów, którzy kochają porównywać setlisty — to prawdziwy raj. Na takiej zasadzie Metallica już kilka razy fundowała publiczności wieczory, które na długo pozostawały w pamięci, łącząc mainstreamowe brawury z rzadziej granymi perełkami z katalogu.
M72 World Tour — potęga sceny i publiczności
Trasa M72 World Tour, wystartowana wiosną 2023, potwierdziła, że Metallica potrafi grać globalnie i bezkompromisowo: ponad 4 miliony widzów w Europie, Ameryce Północnej, rejonie Pacyfiku i Bliskim Wschodzie. Produkcja tych koncertów była opisywana jako jedne z najlepszych w ponad czterdziestoletniej karierze zespołu — i wygląda na to, że doświadczenie to zostanie przeniesione i rozbudowane w Sphere.
Co usłyszymy?
Metallica zapowiada, że rezydencja będzie mieszaniną koncertowych hitów i niespodzianek z bogatego katalogu. W repertuarze zespołu znajdują się albumy-klasyki: od „Kill ’Em All” i „Ride the Lightning”, przez „Master of Puppets” i „…And Justice for All”, po „Czarny Album” czy nagrodzonego Grammy „72 Seasons”. Można więc spodziewać się zarówno porywających hymnów jak „Enter Sandman” czy „Nothing Else Matters”, jak i mniej oczywistych wyborów dla zatwardziałych fanów — a technologia Sphere dopilnuje, by każdy z tych momentów nabrał nowego, wręcz filmowego wymiaru.
Dlaczego to ważne dla muzyki na żywo?
Metallica od dekad stawia na innowacje koncertowe — od setów w nietypowych miejscach po sceniczne widowiska. Połączenie ich repertuaru i scenicznego doświadczenia z możliwościami Sphere (wizualizacja otaczająca publiczność, precyzyjny dźwięk, efekty 4D) to nie tylko kolejny rozdział w historii zespołu, ale sygnał dla branży, że live musi ewoluować. Dla fanów oznacza to szansę na przeżycie Metalliki jak nigdy dotąd — zarówno dla tych przyzwyczajonych do ogromnych stadionów, jak i dla tych, którzy doceniają intymne chwile na mniejszych scenach.
Metallica — krótki portret
Zespół założony w 1981 roku przez Jamesa Hetfielda i Larsa Ulricha, z Kirkiem Hammettem i Robertem Trujillo, zapisał się złotymi zgłoskami w historii rocka. Prawie 125 milionów sprzedanych albumów, ponad 25 miliardów streamów, rzesza ponad 1,3 miliona członków fanklubu Fifth Member oraz cała ściana nagród — w tym dziewięć Grammy — mówią same za siebie. Metallica to też aktywny filantrop: fundacja All Within My Hands zebrała ponad 29 milionów dolarów na edukację zawodową, walkę z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego i pomoc w sytuacjach kryzysowych.
Co dalej?
Organizatorzy nie podali jeszcze szczegółów dotyczących sprzedaży biletów i pakietów — można jednak spodziewać się szybkiego wzmożenia zainteresowania i ekscytujących ofert dla fanów pragnących doświadczyć tej nietuzinkowej rezydencji. Jedno jest pewne: Metallica w Sphere to nie będzie zwykły koncert — to obietnica muzycznego widowiska, które ma szansę na stałe zapisać się w katalogu najciekawszych live’owych eksperymentów XXI wieku.
Dla fanów klasyki i łowców koncertowych anegdot — październik w Las Vegas zapowiada się bardzo gorąco. Metallica znów zaprasza do wspólnego skoku w nieznane.










