Stan Zapalny otwiera zimowy rozdział singlem “Czy zapomnisz mnie?”
Nowy singiel Stana Zapalnego “Czy zapomnisz mnie?” to intymna, poruszająca opowieść o lęku przed wymazaniem z czyichś wspomnień. Artysta serwuje słuchaczom numer, który balansuje między balladową szczerością a chłodną, zimową estetyką – i w ten sposób otwiera kolejny rozdział swojej artystycznej podróży.
Strach jako punkt wyjścia
W centrum utworu stoi prosty, uniwersalny motyw: obawa, że to, co niegdyś było prawdziwe, zniknie z czyjejś pamięci. “Zainspirował mnie strach przed zostaniem zapomnianym. Bałem się, że to, co kiedyś było prawdziwe, mogłoby po prostu przestać istnieć w czyjejś głowie. Nie chciałem, by ta piosenka pozwoliła drugiej osobie zapomnieć o tym wszystkim, co mieliśmy” – deklaruje Stan. Każdy wers brzmi jak desperacka próba zatrzymania rozmywających się obrazów, jak ostatni papieros zapalony wśród szybko gasnących świateł.
Tęsknota zawieszona w czasie
“Czy zapomnisz mnie?” opowiada o pamięci, która boli, ale i nadaje sens. W tekście dominują obrazy przeszłości, które nie pozwalają odejść – wspomnienie, zawieszone pomiędzy tym, co było, a tym, co jest teraz. To kawałek o trwaniu w emocjach mimo upływu czasu, o próbach ocalenia tego, co pozostało z relacji, zanim zniknie bezpowrotnie.
Zimowa oprawa wizualna
Utwór inaugurujący “zimowy rozdział” artysty nie mógł obyć się bez adekwatnej oprawy wizualnej. Teledysk i materiały promujące eksponują motywy śniegu, przestrzeni, oddechu i samotności – elementy, które potęgują wrażenie melancholii i dystansu. W narracji wizualnej ważną rolę odgrywają narty, które wchodzą w skład symboliki nowego projektu. “Narty to coś, co kocham od zawsze. Mało kto wie, że trenowałem zawodowo i startowałem w mistrzostwach Polski” – zdradza Stan, dodając osobisty wymiar do wyboru estetyki, w której sport i wspomnienia splatają się z emocjonalnym ładunkiem piosenki.
Między prywatnym a uniwersalnym
Siła singla polega na tym, że pytanie “Czy zapomnisz mnie?” niemal każdy z nas kiedyś zadał lub sobie zadaje – komuś, kto odszedł, lecz nadal bywa obecny w myślach. To utwór o pamięci, która potrafi ranić, ale też ratować tożsamość i sens przeżytych chwil. Stan Zapalny mówi wprost: “Ta piosenka to mój sposób, by nie pozwolić się zapomnieć” – i to właśnie tej szczerości słuchacze powinni szukać w nowym materiale.
Co dalej?
Singiel wyznacza kierunek na nadchodzące miesiące: zimna, refleksyjna aura, osobiste historie i symbolika ściśle powiązana z życiem artysty. Czy “Czy zapomnisz mnie?” stanie się hymnem tych, którzy boją się zapomnienia? Czas pokaże, ale już dziś utwór zapada w pamięć jak ślad narty na świeżym puchu – wyraźny, kruchy i gotowy, by powoli zniknąć, jeśli ktoś nie postanowi go zatrzymać.










