Solowy debiut Freddiego Mercury’ego kończy 40 lat. „Mr Bad Guy” doczeka się winylowego wznowienia  Foto: materiały prasowe / Universal Music Polska
Mat. Prasowe

Solowy debiut Freddiego Mercury’ego kończy 40 lat. „Mr Bad Guy” doczeka się winylowego wznowienia

Legendarna postać rocka, frontman Queen i wokalista o niezwykłej charyzmie – Freddie Mercury – choć od lat nieobecny wśród nas, wciąż pozostaje jedną z najbardziej inspirujących ikon muzyki. W 2025 roku mija 40 lat od premiery jego solowego albumu „Mr Bad Guy”. Z okazji tego jubileuszu fani i kolekcjonerzy mogą liczyć na wyjątkowe, limitowane wydanie płyty na półprzezroczystym, zielonym winylu, które trafi do sprzedaży 5 grudnia 2025 roku.

Kiedy pod koniec kwietnia 1985 roku światło dzienne ujrzał „Mr Bad Guy”, wielu mogło być zaskoczonych. To bowiem zupełnie inne oblicze Freddiego Mercury’ego – artysty, który na co dzień współtworzył jeden z największych zespołów wszech czasów, Queen. Tym razem wokalista postanowił opuścić stadionowe, imponujące brzmienia zespołu i postawić na osobistą, bardziej intymną oraz taneczną podróż przez pop i funkowe rytmy.

Na tle kultowego dyskografii Queen, „Mr Bad Guy” wyróżnia się bezkompromisową swobodą twórczą. Mercury opowiadał wtedy, że miał w sobie mnóstwo muzycznych pomysłów czekających na ekspresję, których nie mógł zrealizować w ramach zespołu. Album to swoisty list miłosny do nocnych klubów Monachium, gdzie artysta spędzał czas podczas nagrań w słynnym Musicland Studio. Kluby te tętniły energią, rytmem i niepowtarzalnym klimatem, który wyraźnie pobudził jego wyobraźnię.

Na płycie znajdziemy prawdziwe perły: dynamiczne „Living On My Own”, które w 1993 roku doczekało się przebojowego remiksu i zdobyło szczyty brytyjskich list przebojów, funkowe „Let’s Turn It On”, czy gorące i pełne wdzięku „I Was Born To Love You”. Nie brakuje też melancholii w pełnej emocji balladzie „Made In Heaven” – utworze, który później zyskał nową formę na pośmiertnym albumie Queen o tym samym tytule. Z kolei „There Must Be More To Life Than This” to ciekawa historia współautorstwa z Michaelem Jacksonem, którego duetowa wersja dopiero w 2014 roku ujrzała światło dzienne na kompilacji „Queen Forever”.

Freddie samodzielnie napisał wszystkie piosenki na albumie i świadomie nie korzystał z pomocy pozostałych członków Queen. Jednak nie był sam – w nagraniach wsparli go doświadczeni muzycy sesyjni oraz znany z tras koncertowych Queen klawiszowiec Fred Mandel. Smaczkiem jest też tytułowy „Mr Bad Guy”, do którego muzykę dodała Monachijska Orkiestra Filharmoniczna, a Freddie zachwyca tu swoim showmanowskim zacięciem i dobrą dawką teatralnego przepychu.

Płyta powstała pod czujnym okiem współproducenta Reinholda Macka, będącego ważnym elementem brzmienia Queen już od albumu „The Game” z 1980 roku. Co ciekawe, mimo że Mercury eksplorował nowe muzyczne rejony, ciężko było się uwolnić od ducha Queen: wyraziste aranżacje i monumentalne wokalne partie stały się wizytówką solowego dzieła Freddiego.

Reedycja z okazji 40-lecia to nie tylko piękny hołd dla legendy, ale i powiew świeżości – zawiera nowy miks przygotowany przez Justina Shirleya-Smitha i Joshuę J. Macre’a, którzy czerpali z oryginalnych taśm wielośladowych, wykorzystując nowoczesne technologie, by odświeżyć klasykę bez zmieniania jej autentycznego ducha. Tak jak mówi Shirley-Smith: „To kolekcja wspaniałych piosenek, a wokalna forma Freddiego jest absolutnie niezwykła. Pracowaliśmy z ogromnym szacunkiem do samego artysty i jego wizji”.

40 lat po premierze „Mr Bad Guy” pozostaje jednym z najciekawszych świadectw niesfornego geniuszu Freddiego Mercury’ego. To obowiązkowa pozycja w kolekcji każdego miłośnika muzyki rockowej i popowej legendy.


Tracklista „Mr Bad Guy 40th Anniversary”:

Side One

  • Let’s Turn It On
  • Made In Heaven
  • I Was Born To Love You
  • Foolin’ Around
  • Your Kind Of Lover

Side Two

  • Mr. Bad Guy
  • Man Made Paradise
  • There Must Be More To Life Than This
  • Living On My Own
  • My Love Is Dangerous
  • Love Me Like There’s No Tomorrow
Chętnie stworzymy dla Was więcej podobnych artykułów! Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.