Sienna Spiro i Lyrical Lemonade nagrali wyczekiwany klip do „Die On This Hill”
Czarno‑biały teledysk do „Die On This Hill” w reżyserii Cole’a Bennetta i jego ekipy Lyrical Lemonade w zasadzie kradnie internetowy oddech – skromny, intymny i przy tym przesiąknięty symbolem. To pierwsza współpraca Bennetta z młodą brytyjską wokalistką Sienną Spiro i jednocześnie jeden z tych wizualnych ruchów, które potrafią podbić zarówno serca fanów, jak i algorytmy serwisów streamingowych.
Minimalistyczna scenografia klipu przypomina teatralną scenę marionetek: Sienna siedzi naprzeciw naturalnej wielkości manekina, śpiewa do niego a potem tańczy, jakby chciała go ożywić. W miarę rozwoju narracji idealna fasada zaczyna się rozpadać: widzimy artystkę leżącą na podłodze wśród strzępów tkanin i kłębków waty – symbolicznych pamiątek po „pustej iluzji miłości”. Ten oszczędny, ale mocny język obrazu potęguje emocjonalny ładunek piosenki, którą Sienna nazywa „piosenką o upartej miłości – takiej, która sprawia, że zostajesz, choć wiesz, że powinnaś odejść”.
Dla Bennetta, twórcy potężnego wizualnego brandu Lyrical Lemonade, realizacja tego klipu to wyjście poza dotychczasowe terytorium. „Nigdy wcześniej nie robiłem klipu dla artystki popowej, więc to było dla mnie zupełnie nowe terytorium. Byłem trochę zestresowany, ale ekscytacja była silniejsza” – mówi reżyser. To zderzenie dwóch światów – świeżej, melancholijnej popowej ballady z estetyką twórcy znanego z wyrazistych teledysków hip‑hopowych – dało w efekcie obraz surowy, a zarazem dopracowany w detalach.
Sienna nie kryje wzruszenia możliwością współpracy: „Poznawanie nowych przyjaciół zawsze jest wyjątkowe, ale możliwość pracy z nimi to prawdziwy przywilej. Realizowanie tego teledysku nauczyło mnie tak wiele. Jestem ogromnie wdzięczna za miłość, którą tę piosenkę obdarzono do tej pory, oraz za to, że mogłam współpracować z tak niesamowitym artystą jak Cole, którego mogę też nazwać przyjacielem.” Z kolei Bennett: „Od razu zostałem fanem Sienny… Puściła mi ‚Die On This Hill’ kilka tygodni przed premierą i kompletnie rozwaliło mi to głowę. Pozwoliliśmy naszej relacji naturalnie się rozwijać, zanim zabraliśmy się za wspólną pracę.”
Sukces komercyjny utworu idzie w parze z artystycznym porozumieniem. „Die On This Hill” utrzymuje się w Top 10 globalnej listy Spotify (obecnie na 10. miejscu), zgromadził już ponad 200 milionów streamów i pojawił się na playlistach w 28 krajach – w 20 z nich trafił do Top 50. W USA piosenka była notowana na 12. pozycji, w Wielkiej Brytanii sięgnęła 8. miejsca, a jej pozycja jest bliska Top 50 listy Billboard Hot 100. Co istotne, Sienna jest trzecią Brytyjką – obok RAYE i Olivii Dean – która znalazła się w globalnym zestawieniu Spotify, a jednocześnie jedyną z tej trójki, która wciąż nie wydała debiutanckiego albumu. To rzadki przypadek: artystka w pełni rozgrzana przed pierwszym longplayem.
Rok 2026 zaczął się dla Spiro intensywnie. W styczniu wykonała „Die On This Hill” w The Tonight Show Starring Jimmy Fallon, zbierając owacje i łamiąc serca widowni; występowała też w Later… with Jools Holland i w The Today Show. Na scenie potwierdza to, co słychać na nagraniach: głos Sienny potrafi zbudować napięcie, a prosta melodia rozsadza złożone emocje.
Hity streamingowe to jedno, ale Sienna konsekwentnie buduje swój artystyczny świat – spójny pod względem tematów i estetyki. W kolejnych singlach wraca do motywów miłości, kobiecości i dorosłości, tworząc narrację, która zapada w pamięć. Debiutancka trasa po USA, The Visitor Tour, wyprzedała się błyskawicznie! Organizatorzy musieli dopisywać dodatkowe daty, bo popyt przerósł oczekiwania. Fani oczekują więc nie tylko singli, lecz także pierwszego albumu, który – biorąc pod uwagę dotychczasową precyzję Sienny – może być jednym z ważniejszych debiutów sezonu.
Krytycy i media również już zauważyli: Billboard, Stereogum, Pigeons & Planes, HypeBae, L’Officiel i wiele innych umieściło ją na listach artystów, których warto obserwować w 2026 roku. Sienna znalazła się też w wąskim gronie nominowanych do nagrody BRIT Awards Critics’ Choice 2026 – wyróżnienia, które w przeszłości otwierało drogę do międzynarodowej sławy takim nazwiskom jak Adele, Dua Lipa czy Sam Smith.
Za sukcesami stoi autentyczny, DIY‑owy rodowód. Sienna zaczęła komponować w wieku 10 lat; swoje pierwsze kroki stawiała w klimatach jazzowych, inspirowana przez Franka Oceana, Ettę James, Franka Sinatrę i Amy Winehouse, by z czasem przekuć te wpływy w bardziej współczesną estetykę. Jej pierwsza EP‑ka, Sink Now, Swim Later, przyniosła przebój „MAYBE.”, który stał się wiralowym hitom na Spotify, trafiając na cztery szczyty list viralowych na świecie i przyciągając do artystki międzynarodową uwagę.
„Die On This Hill” to w tym sensie nie przypadek, a świadoma budowa tożsamości: ballada, która jest jednocześnie radiowym hitem i intymnym wyznaniem. Nowy teledysk Bennetta – pełen metafor i prywatnego niepokoju – tylko podkreśla, że Sienna Spiro nie jest już tylko ciekawostką z social mediów. To artystka, która krok po kroku tworzy własne uniwersum i potrafi przyciągnąć współpracowników z absolutnie różnych muzycznych biegunów. A to dopiero początek.










