MIKA dzieli się ze słuchaczami albumem „Hyperlove”
MIKA powraca z opowieścią o miłości — i robi to po swojemu. Laureat BRIT Awards i nominowany do Grammy wizjoner popu wypuścił właśnie swój pierwszy od 2019 roku anglojęzyczny album Hyperlove, wydany przez Republic Records. To krążek, który zapowiada nowy etap artystyczny: mniej efekciarski, a bardziej bezpośredni — zakorzeniony w emocjach, radości i szczerości, które od zawsze były znakiem rozpoznawczym jego twórczości.
Do premiery dołączony jest singiel Excuses For Love — euforyczny numer napędzany basem, który w skrócie oddaje przesłanie Hyperlove: radykalną uczuciowość w świecie, który często zachęca do dystansu. Jednocześnie materiały promocyjne przypominają też o ważnej dla Mika przeszłości płycie The Origin of Love — tytule, który przewija się w kontekście współpracy producenckiej przy nowym wydawnictwie. Niezależnie od tego, które fragmenty jego kariery dziś akcentuje, nowy materiał spina przeszłość i teraźniejszość w spójną, ciepłą narrację.
Na Hyperlove fortepian wraca do roli emocjonalnego rdzenia songwritingowego Mika: jego klasycznie wykształcony wokal spotyka się tu z bogatą, vintage’ową produkcją. Całość powstała w oparciu o analogowe i retro źródła brzmienia — to świadomy krok w stronę organiczności i bliskości, mimo że album eksploruje też napięcie między ludzką wrażliwością a współczesną technologią. W efekcie dostajemy piosenki, które mają moc łączenia ludzi, podnoszenia na duchu i przekraczania granic formatu popu.
Mika ponownie połączył siły z Nickiem Littlemore z Empire of the Sun i PNAU oraz z producentem odpowiedzialnym za doceniony album The Origin of Love — współpraca ta przynosi brzmieniowe i aranżacyjne smaczki, które jednocześnie odsyłają do jego klasycznych dokonań i wprowadzają odświeżoną energię. Na albumie znalazły też miejsce błyskotliwe i dowcipne interludia z udziałem legendarnego filmowca i ikony kultury Johna Watersa, który pojawia się w roli narratora — drobny, ale trafny zabieg, dodający płycie teatralnego i ironicznego rysu.
Kariera Mika — urodzonego jako Michael Holbrook Penniman Jr. — trwa od niemal dwóch dekad i jest usiana spektakularnymi momentami. Przełom przyniósł mu w 2007 roku przebój Grace Kelly i multiplatynowy debiut Life in Cartoon Motion, który sprzedał się w ponad 8 milionach egzemplarzy i do dziś generuje miliardy odsłuchań. W katalogu artysty znajdują się też płyty The Boy Who Knew Too Much, The Origin of Love, No Place in Heaven oraz My Name Is Michael Holbrook; współpracował z takimi nazwiskami jak Pharrell Williams, Ariana Grande czy producent Gregg Wells.
Poza sceną Mika zbudował silną pozycję medialną — jurorował w X Factor Italy, był trenerem w The Voice France, prowadził nagradzany włoski program Stasera Casa Mika (wyróżniony nagrodą Rose d’Or), a w Wielkiej Brytanii aktywnie wspiera młode talenty w programie The Piano, który wchodzi w czwarty sezon. W 2025 roku dołączył też do obsady La Voz Spain jako jeden z trenerów. Nie zapomina też o działalności społecznej: w 2020 roku zorganizował globalne wydarzenie charytatywne I Love Beirut po eksplozji w Bejrucie — akcja przyniosła ponad milion euro na pomoc poszkodowanym i dotarła do widzów w 106 krajach.
Hyperlove to nie tylko zbiór piosenek — to projekt, w którym Mika zdaje się rozliczać z własnym sposobem przeżywania świata: zręczny balans między melancholią a ekstazą, między klasycznym songwritiem a nostalgicznym, analogowym brzmieniem. Dla fanów to powrót do formy, dla nowych słuchaczy — zaproszenie do świata, w którym emocje są na pierwszym planie, a pop potrafi być jednocześnie błyskotliwy i prawdziwy.










