„Chciałbym być kotem”, czyli Wiktor Waligóra z nowym singlem i ogłoszeniem jesiennej „Krótkiej Trasy o Miłości”
Wiktor Waligóra wraca z nowym singlem i… zapowiedzią jesiennej trasy. „Chciałbym być kotem” — drugi zwiastun nadchodzącej płyty artysty „Krótkie Historie o Miłości” — to intymna, pełna niepewności miniopowieść o zalążku uczucia, która jednocześnie staje się manifestem estetycznym całego projektu.
Nowy singiel ukazał się 10 kwietnia 2026 r. i pojawia się miesiąc po premierze „Czterech pór roku”, które aktualnie rozgrzewają radiowe playlisty. Waligóra w „Chciałbym być kotem” przyjmuje rolę narratora‑myśliciela: spisuje ulotne wrażenia, drobne sceny i emocje, które mogłyby przytrafić się każdemu z nas. Nie ma tu patosu i utartych frazesów — raczej mikrohistoria, pytanie rzucone do wyobrażonej drugiej połówki: „czy też tak masz?”. Ten balans między osobistym a uniwersalnym jest jednym z najciekawszych walorów jego liryki.
Motyw kota przewija się nie tylko w tekście, ale też w warstwie wizualnej singla oraz w oprawie premierowego wydarzenia: 17 kwietnia Wiktor wystąpi akustycznie w krakowskiej Kociej Kawiarni. To świadomy zabieg — artysta zaprasza słuchaczy do kameralnej, „analogowej” atmosfery, w której muzykę słucha się uważnie, a nie rejestruje telefonem. Na koncercie usłyszymy zarówno największe hity, jak i zupełnie nowe piosenki, co ma być zapowiedzią tego, czego można spodziewać się podczas jesiennej trasy.
Bilety na „Krótką Trasę o Miłości” trafią do sprzedaży 13 kwietnia. Trasa zaplanowana jest na październik i zahaczy o największe kluby i festiwalowe sceny w kraju:
- 02.10 — Warszawa, Terminal Kultury Gocław
- 03.10 — Poznań, 2progi
- 09.10 — Gdańsk, Drizzly Grizzly
- 10.10 — Szczecin, Hala Odra
- 16.10 — Katowice, Królestwo
- 17.10 — Wrocław, Stary Klasztor
- 24.10 — Zielona Góra, Festiwal Fumo
- 30.10 — Kraków, Nowohuckie Centrum Kultury
Obok miłości drugim filarem nowego projektu jest nostalgia — ale nie ta banalna, sentymentalna, lecz „nowa nostalgia”: tęsknota za realnymi doświadczeniami i relacjami w świecie, który coraz bardziej ginie w cyfrowej otchłani. Waligóra z wyraźną sympatią wraca do przedmiotów i symboli analogu — listów, pocztówek, aparatów i kamer VHS, gramofonów, papierowych książek — i przedstawia je jako alternatywę dla powierzchowności social mediów. Na koncertach woli tworzyć przestrzeń do przeżywania niż do dokumentowania. W ten sposób staje się głosem części pokolenia Z, która zaczyna poszukiwać głębszych doświadczeń poza ekranem.
Zapowiedziane przez artystę kolejne single mają odsłonić następne „miłosne sceny” — od radosnych po głęboko melancholijne. Wszystkie łączy przenikliwość i dojrzałość tekstów Waligóry, co każe patrzeć na niego jako na jednego z ciekawszych młodych autorów na polskiej scenie alternatywno‑popowej. Po „Czterech porach roku” i teraz „Chciałbym być kotem” — nadchodząca płyta „Krótkie Historie o Miłości” może być kolejnym krokiem, który umocni jego pozycję wśród artystów piszących o uczuciach w sposób świeży, subtelny i bardzo osobisty.











