Michelle Gurevich zagrała w Poznaniu [ZDJĘCIA]
Kanadyjska wokalistka rosyjskiego pochodzenia tworząca muzykę z pogranicza takich gatunków jak sadcore, lo-fi, Indie pop, art pop i folk wystąpiła wczoraj w poznańskim klubie Tama.
Michelle Gurevich powróciła z 7. albumem “It Was the Moment”, który z pewnością satysfakcjonuje fanów wyczekujących nowej ścieżki dźwiękowej do ich mroku i tęsknoty. To być może jej najbardziej wrażliwe i ekspresyjne dzieło, napisane w okresie żałoby i psychicznego braku stabilności. Słychać na nim całą paletę brzmień charakterystycznych dla Michelle, od mrocznego Lynchowskiego realizmu, przez elegancki humor, aż po bycie królową epickiego melodramatu.
Chociaż Michelle Gurevich wszystkie płyty nagrywa i produkuje samodzielnie we własnej sypialni, to na scenie zobaczyliśmy ją na żywo w towarzystwie pełnego zespołu koncertowego. Niezmienna była natomiast intymna atmosfera jej melancholijnych piosenek.













































