IGO powraca z nowym singlem i mówi „To nie koniec”  Foto: materiały prasowe / Universal Music Polska
materiały prasowe / Universal Music Polska

IGO powraca z nowym singlem i mówi „To nie koniec”

Igo wraca — i to z przytupem. Igor Walaszek, jeden z najbardziej rozpoznawalnych męskich głosów na polskiej scenie, zaprezentował właśnie singiel „To nie koniec”. Utwór, który ukazał się 27 lutego 2026 roku, to pierwsza zapowiedź czegoś większego: artysta obiecuje nowy rozdział w solowej twórczości, a więcej szczegółów ma zdradzić 13 marca. Czy to będzie długo wyczekiwany album, trasa koncertowa, czy projekt przekraczający dotychczasowe muzyczne ramy? Atmosfera oczekiwania już się zagęszcza.

„To nie koniec” to piosenka, w której Igo pokazuje swoją bardziej intymną i szczerością nacechowaną twarz. Jego charakterystyczna, ciemna barwa głosu, która od lat przyciąga fanów i krytyków, w tym kawałku brzmi surowo i bezpośrednio — jak ktoś, kto mówi o rzeczach oczywistych, lecz rzadko werbalizowanych. Tekst utworu maluje rzeczywistość taką, jaką wielu ją widzi: pełną sprzeczności, nadziei i zmęczenia, a jednocześnie — mocno osadzoną w doświadczeniach dnia codziennego. To nie deklaracja rezygnacji, lecz raczej postulat trwania i konsekwencji: „to nie koniec” brzmi jak mantryczne przypomnienie.

Brzmieniowo singiel balansuje między elektroniczną przestrzenią a akustycznym ciepłem — Igo nie boi się konfrontować delikatności melodii z ciemniejszym, surowym tłem. Wokal stoi w centrum, ale aranżacja robi swoje: subtelne podbicia, przestrzeń dla frazy i momenty, w których cisza staje się instrumentem. To kawałek, który sprawdzi się zarówno w słuchawkach, jak i na dużej scenie, jeśli artysta zdecyduje się zaprezentować go na żywo.

Igo to postać, która przez lata wyrobiła sobie markę nie tylko dzięki barwie głosu, lecz także konsekwentnej pracy nad własnym wyrazem. Pamiętamy go z takich singli jak „Bruce”, „Helena” czy „Wiatr” — utworów, które pokazywały różne oblicza jego artystycznej dojrzałości. Wielokrotnie zapraszany do projektu Męskie Granie Orkiestra, w 2023 roku współtworzył hit „Supermoce” wraz z Mrozem i Vito, co tylko podkreśliło jego miejsce w gronie czołowych głosów polskiej sceny alternatywno‑popowej.

Kraków jest dla niego czymś więcej niż adresem — to dom, źródło inspiracji i wartość, którą Igo niejednokrotnie podkreślał w wywiadach. To tu się urodził, wychował i zdecydował, że nie chce się z tego miasta wyprowadzać. Ten lokalny, rodzinny wymiar życia widać też w jego twórczości: w autentyczności przekazu, w wątkach związanych z korzeniami i wartościami, które towarzyszą mu poza studiami nagraniowymi. W świecie, gdzie łatwo ulec modzie i trendom, Igo wydaje się trzymać kursu, który wyznacza jego prywatny kompas.

Co dalej? Data 13 marca wygląda na moment, w którym dowiemy się, czy „To nie koniec” otwiera nowy album, EP-kę, czy może serię singli składających się na szerszy projekt. Biorąc pod uwagę dotychczasową ścieżkę artystyczną Igo, można spodziewać się starannego konceptu i przemyślanej promocji — takiej, która łączy muzyczną ambicję z dbałością o odbiorcę.

Na dziś „To nie koniec” to przede wszystkim mocny powrót i przypomnienie, że Igo wciąż potrafi zaskoczyć. Dla fanów — dawka emocji i powód do radości. Dla nowych słuchaczy — zaproszenie do świata głosu, który zapada w pamięć. Posłuchajcie sami — a 13 marca warto mieć wolny termin w kalendarzu.

Chętnie stworzymy dla Was więcej podobnych artykułów! Potrzebujemy jednak Waszego wsparcia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Time limit exceeded. Please complete the captcha once again.