nd01mar18:00nd21:00PEARLY DROPS / 01.03.26 / VooDoo, Warszawa

Szczegóły
Gdy zimowy krajobraz Warszawy nadal trzyma się chłodem, w klubie VooDoo pojawi się brama do innego wymiaru — 1 marca 2026 roku fiński duet Pearly Drops po raz pierwszy odwiedzi
Szczegóły
Gdy zimowy krajobraz Warszawy nadal trzyma się chłodem, w klubie VooDoo pojawi się brama do innego wymiaru — 1 marca 2026 roku fiński duet Pearly Drops po raz pierwszy odwiedzi Polskę, by zaprosić nas do swojego onirycznego, filmowego świata. To propozycja dla tych, którzy lubią muzykę delikatnie rozmytą, ale dopracowaną w każdym detalu: synthpop, dream pop i elektroniczna melancholia skrzyżowane z estetyką kina noir — wszystko to w formie, która potrafi jednocześnie wzruszyć i zaintrygować.
Pearly Drops — Sandra Tervonen i Juuso Malin — to duet, który na scenie i poza nią konsekwentnie buduje aurę tajemnicy. Ich brzmienie opiera się na eterycznych, często wielowarstwowych wokalach Sandry oraz subtelnej, pełnej niuansów elektronice Juuso. Efekt to nie tylko piosenki, lecz konceptualne, niemal filmowe narracje dźwiękowe: melodie, które wydają się rozmywać w półmroku, a jednocześnie zachowują hipnotyzującą klarowność. W kompozycjach Pearly Drops słychać echa dream popu lat 80., ale też współczesnej elektroniki — to mieszanka nostalgii i nowoczesności, przywołująca skojarzenia z takimi zjawiskami jak delikatność Beach House czy syntetyczna kinowość grup pokroju Chromatics, choć Pearly Drops mają własny, rozpoznawalny podpis brzmieniowy.
Ich najnowszy album, The Voices Are Coming Back, wydany pod koniec sierpnia, to kameralna i nastrojowa opowieść o pamięci, emocjach i powrotach do siebie. Płyta działa jak zbiór krótkich, filmowych scen: miejscami smutna, miejscami uspokajająca, zawsze jednak pełna dbałości o aranżacyjną drobiazgowość. Produkcja stoi tu na pierwszym planie — od wyboru barwy syntezatorów, przez przestrzenie pogłosu, po detal w miksie wokalu — co sprawia, że każda nuta ma znaczenie, a cisza między dźwiękami bywa równie wymowna jak sama melodia.
Na opublikowanych singlach łatwo dostrzec spektrum emocji, jakimi operuje duet. „Ratgirl” hipnotyzuje powtarzalną frazą i filmowym napięciem, „Delusional on Sunset Blvd” przynosi nostalgiczną narrację, w której miasto i wewnętrzne widma splatają się w jedno, a „End Credits” — ironicznie tytułowane — rozciąga końcową scenę w melancholijny, ale godny sposób. To utwory, które w wersji koncertowej najpewniej zyskają dodatkową warstwę dzięki światłu i wizualiom — elementom, na które Pearly Drops zwracają szczególną uwagę.
Debiut na polskiej scenie ma znaczenie nie tylko dla fanów projektu, lecz także dla całej lokalnej publiczności, która od kilku sezonów żywo interesuje się subtelną elektroniką i alternatywnym popem z północy. Finlandia ma bogatą tradycję w muzyce elektronicznej i eksperymentalnej — od chłodnych syntezatorów po ciepło intymnych piosenek — i Pearly Drops wpisują się w tę linię, dodając do niej własny filmowy sznyt. Klubowe, kameralne warunki VooDoo powinny sprzyjać intymnemu odbiorowi ich muzyki: to przestrzeń, w której drobne niuanse brzmienia i mimika wokalna mają szansę zadziałać bezpośrednio, prawie „twarzą w twarz” z publicznością.
Czego można oczekiwać po występie? Po pierwsze — dokładności. Sandra i Juuso są znani z dbałości o produkcyjne detale, więc koncert nie będzie prostą kopią studyjnych nagrań, ale starannie przemyślaną interpretacją, w której subtelne przesterowania, pogłosy i syntetyczne pady zarysują filmową narrację każdej piosenki. Po drugie — oprawy wizualnej: projekcje, światło i scenografia najpewniej podkreślą oniryczny charakter materiału. Po trzecie — emocji: Pearly Drops potrafią zbudować napięcie, które rozładowuje się w chwili intymnych refrenów, a publiczność w warunkach VooDoo ma szansę przeżyć to blisko i autentycznie.
Dla polskich słuchaczy to także okazja, by posłuchać trio singli, które już krążą w sieci — „Ratgirl”, „Delusional on Sunset Blvd” oraz „End Credits” — i przekonać się, jak brzmią na żywo. W warstwie artystycznej Pearly Drops są dowodem, że współczesny alt-pop i synthpop potrafią być jednocześnie nostalgiczne i świeże, a elektronika może służyć jako narzędzie do opowiadania bardzo ludzkich historii.
Kalendarium: 1 marca 2026 / Warszawa, VooDoo — Pearly Drops (Finlandia). Bilety dostępne przez: https://bit.ly/PEARLY_DROPS_WWA oraz w punktach sprzedaży: www.winiarybookings.pl, Going, Empik Bilety, Eventim, Ebilet, Ticketmaster. Uwaga: wstęp na koncert od 13. roku życia tylko za pisemną zgodą rodzica (wzór zgody: https://bit.ly/pisemna_zgoda_rodzica_wb). Dla osób poniżej 13 lat wymagana obecność pełnoprawnego opiekuna. Regulamin wydarzenia: https://bit.ly/regulamin_wydarzenia_wb. Organizator prosi o kupowanie biletów wyłącznie w autoryzowanych punktach sprzedaży oraz zachęca do pokazywania biletów na telefonie w trosce o środowisko.
Przyjedziecie po to, by znaleźć ukojenie w chłodnych falach syntezatorów, po to, by zanurzyć się w opowieściach o pamięci, albo po prostu po to, by zobaczyć, jak na żywo brzmi fiński sen o popie i elektronice. Bez względu na motyw — Pearly Drops w VooDoo zapowiadają wieczór intymny, ale pełen szerokich, kinowych planów dźwiękowych. Jeśli cenicie muzykę, która nie krzyczy, a osacza — ten koncert jest sceną, na której warto się znaleźć.
Przypomnienie praktyczne: uważajcie na nieautoryzowane oferty biletów i sprawdzajcie regulamin przed przyjściem. A jeśli chcecie posłuchać przed wyjściem — zacznijcie od „Ratgirl”, „Delusional on Sunset Blvd” i „End Credits” (linki udostępnione przez zespół), by jeszcze lepiej przygotować się do tej północno-europejskiej, filmowej nocy.
more
Termin
01/03/2026 18:00 - 21:00
Location
VooDoo Club








![Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto: Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto:](https://afterwork.art/wp-content/uploads/2026/01/6m1Cyv-150x150.jpg)

