śr04mar18:00śr22:00BUZZCOCKS / 04.03.26 / Kosmos, Szczecin

Szczegóły
Buzzcocks na 50 lat. Legendy manchesterskiej sceny wracają, a polskie kluby nie będą mogły spać spokojnie Kiedy w 1976 roku w Manchesterze rozbrzmiały pierwsze, krótkie, przeszywające riffy i niepokorne melodie, nikt
Szczegóły
Buzzcocks na 50 lat. Legendy manchesterskiej sceny wracają, a polskie kluby nie będą mogły spać spokojnie
Kiedy w 1976 roku w Manchesterze rozbrzmiały pierwsze, krótkie, przeszywające riffy i niepokorne melodie, nikt nie przewidywał, że grupka młodych gniewnych za chwilę przewróci do góry nogami muzyczny porządek Wielkiej Brytanii. Buzzcocks — obok Sex Pistols i The Clash — szybko stały się jednym z fundamentów brytyjskiego punk rocka. W 2026 roku minie dokładnie pół wieku od momentu powstania zespołu. To pięćdziesiąt lat piosenek, krótkości formy i melodii, które potrafiły poruszyć tłumy, a także wpływu, który odcisnął się na następnych pokoleniach artystów. Z tej okazji formacja przygotowuje trasę jubileuszową, podczas której odwiedzi też Polskę — pod koniec zimy polscy fani będą mogli przekonać się, że Buzzcocks wciąż potrafią palić scenę.
Buzzcocks to zjawisko paradoksalne: z jednej strony surowa energia punkowej agresji, z drugiej — silny instynkt popowy, dbałość o hook, refren i melodię. Ich debiutancki minialbum “Spiral Scratch” (1977) to kamień milowy nie tylko pod względem brzmienia, ale też podejścia do rynku — to jedno z pierwszych i najbardziej wpływowych niezależnych wydawnictw, które otworzyło drzwi dla niezależnych wytwórni i DIY-owej postawy setek zespołów. Kolejne longplaye — “Another Music in a Different Kitchen”, “Love Bites”, “A Different Kind of Tension” — potwierdziły, że Buzzcocks umieją łączyć porywającą gwałtowność z precyzyjnymi, zapadającymi w pamięć melodiami.
To właśnie od nich pochodzi hymn, który przetrwał wszystkie dekady: „Ever Fallen in Love (With Someone You Shouldn’t’ve)”. Utwór ten, obok „What Do I Get”, „Promises” czy „Harmony in My Head”, nie tylko trafił na listy przebojów, lecz stał się punkowym klasykiem — piosenką, która łączyła młodzieńczy bunt z uniwersalnym rozczarowaniem i melancholią. Melodyjność Buzzcocks — czasem niemal cukierkowa, lecz zawsze podskórnie niepokojąca — była dla wielu grup kierunkiem inspiracji. W ich cieniu wyrastały hordy gitarowych zespołów: od post-punkowych i indieowych formacji w Wielkiej Brytanii, przez pop-punkowe kombinacje w USA, aż po alternatywny gniew lat 90., w którym dojrzewały gwiazdy takie jak Nirvana. Nie bez powodu dziś mówi się o Buzzcocks jako o jednym z kluczowych ogniw prowadzących od punka do szeroko rozumianej alternatywy i power popu.
Historia Buzzcocks to także historia zmian i odrodzeń. Po początkowym rozkwicie i przełomie lat 70. zespół rozpadał się i reaktywował kilkukrotnie. Tragiczna śmierć Pete’a Shelley’a w 2018 roku była ciosem dla fanów na całym świecie — Shelley był głosem i twarzą wielu klasycznych nagrań. Jednak muzyczna spuścizna nie zniknęła. Zespół kontynuuje działalność, zachowując ducha i repertuar, a na czele formacji stoi dziś Steve Diggle, który od dziesięcioleci jest filarem brzmienia Buzzcocks. Po reaktywacji pod koniec lat 80. i kolejnych wzlotach i upadkach grupa regularnie wydawała nowe albumy i nieustannie koncertowała, dowodząc, że wiek nie likwiduje potrzeby grania wyrazistych, krótkich i mocnych piosenek.
Dla tych, którzy obawiali się, że jubileusz to tylko odcinanie kuponów, warto dodać jedno: Buzzcocks wracają z nowym materiałem — albumem zatytułowanym “Attitude Adjustment”. O ile klasyki z lat 70. i 80. wciąż brzmią aktualnie, nowe kompozycje pokazują, że zespół potrafi łączyć swoje korzenie z doświadczeniem dojrzałej formacji. W warstwie tekstowej nadal jest ironia, melancholia i obserwacja miłosnych potyczek; w warstwie muzycznej zostały zachowane krótkie formy, zwięzłe riffy i charakterystyczna dla Buzzcocks harmonia.
Koncerty Buzzcocks słyną z bezpośredniości. To nie są wielkie arena-show z efektami – to esencja rock’n’rolla: klasyczny set piosenek, energia, kontakt z publicznością i momenty, w których setlista przechodzi w punkowy dwunastominutowy rollercoaster. W Polsce fani mogą spodziewać się mieszanki najbardziej znanych przebojów i kilku nowych numerów z najnowszej płyty — tego rodzaju koncertu, który przypomina, dlaczego prostota i melodyjność potrafią przetrwać próbę czasu.
Kalendarium:
1.03.2026 — Kraków, klub Kwadrat
2.03.2026 — Warszawa, Proxima
4.03.2026 — Szczecin, klub Kosmos
Bilety i praktyczne informacje
Bilety na polskie daty są dostępne w autoryzowanych punktach sprzedaży (Going, Empik Bilety, Eventim, Ebilet, Ticketmaster) oraz na stronach organizatora. Organizator wyraźnie prosi o kupowanie wejściówek wyłącznie w autoryzowanych miejscach — odsprzedaż prywatna wiąże się z ryzykiem oszustwa. Pamiętajcie też o ograniczeniach wiekowych: wstęp na koncert dla osób 13+ wymaga pisemnej zgody rodzica; poniżej 13. roku życia konieczna jest obecność pełnoprawnego opiekuna. W trosce o środowisko warto pokazać bilety na telefonie zamiast je drukować.
Dlaczego warto iść?
Bo to nie tylko sentymentalna podróż: to spotkanie z zespołem, który pomógł zdefiniować, czym może być krótka, radiowa piosenka z punkową energią i popową frazą jednocześnie. Buzzcocks uczyli, że gniew może być melodyjny, a miłość — złamana w perfekcyjny sposób tak, że refren wpada w ucho na zawsze. Dla młodszych słuchaczy to lekcja muzycznej historii na żywo; dla starszych — okazja, by przypomnieć sobie pierwsze chwile, kiedy usłyszeli „Ever Fallen in Love” i wiedzieli, że coś ważnego właśnie się dzieje.
Na koniec — mała rada redakcji: jeśli planujecie wybrać się na któryś z koncertów, zróbcie to z wyprzedzeniem. Taka okazja — zobaczyć na żywo zespół, który ma już pięć dekad wpływu na muzykę alternatywną — zdarza się raz na całe życie. Przyjdźcie przygotowani, z otwartymi uszami i sercem gotowym na punkową melodię.
more
Termin
04/03/2026 18:00 - 22:00
Location
Kosmos








![Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto: Magdalena Zamoroka Ten stan ; [Singiel] Foto:](https://afterwork.art/wp-content/uploads/2026/01/6m1Cyv-150x150.jpg)

